Koniec stycznia

Juz konczy sie styczen, prawie miesiac temu bylam w domu -teraz jade w marcu na urodziny Michasia, 27 bede w Polsce na tydzien. Irlandia wogole nie czuje co to zima – w mojej skutej lodem ojczyznie ludzie umieraja od mrozow, a tutaj, kiedy spaceruje ulica widze kwitnace narcyze, krokusy i jakies krzewy, ktore pachna oszlamiajaco…no […]

Zabijanie weza

W snie zabila najpierw jedengo weza-kobre, a potem zmiazdzyla jeszcze trzy …przerazliwy chrzest miazdzonej glowy i zeby wbijane w podeszwe buta…mimo woli wzdrygnela sie. Pachnialo hiacyntami i swiezo upieczonym ciastem drozdzowym.Jak za czasow babci, kiedy z garnuszkami we trzy pedzily za babcia na lake i pily mleko -prosto od krowy. Na wspomnienie smaku tego mleka […]