Rok 2013

I magiczna 33 w życiorysie się zbliża….i więcej zmian niż myślałam pod koniec 2012…
To dobrze, że są na świecie ludzie, którzy swoim zachowaniem utwierdzają nas w tym, że głupota nie jest zaraźliwa.
Jeśli działanie mające na celu zwrócenie uwagi za wszelką cenę na siebie jest czasem najskuteczniejszą metodą bycia w centrum – czyż mogę się gniewać, że tak ktoś postępuje? Smutno mi tylko, że dotyczy to kogoś, kto stanowił część mojego życia. I być może potrzebuje pomocy – pewnie kogoś z zewnątrz – może psychiatry? Bo to co się dzieje – nie jest normalne. I nie mówię tego złośliwie – daleko mi do tego – mówię to z obserwacji..a obserwacja pokazuje, że szereg nerwowych i tragicznych splotów wydarzeń może być przyczyną takich a nie innych zachowań. I szkoda mi tej osoby. Jak ktoś się pogubi z samym sobą, nie wiedząc czego chce i kim jest – to ciężko się jest do pionu postawić. Może to depresja? Może schizofrenia? Może zwyczajnie zmęczenie otoczeniem? Osobami? Tylko dlaczego skutkuje to tym, że inni są atakowani? I kłamstwami w drobnych nic nie znaczących sprawach…pozornie…przypomina mi to K. i jego kłamstwa by wzbudzić zainteresowanie…
obym się myliła…
niechże się to jakoś poskłada
i tak naprawdę cieszę się ze tej hipokryzji już nie ma.

One thought on “Rok 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *